|
2008 Wieloznaczność spojrzenia Beaty! My fotografowie jesteśmy przywiązani do wizualnego oglądania świata. Zapominamy lub nie doceniamy doznań innych naszych zmysłów. A przecież właśnie one dopełniają poznawanie rzeczywistości.
Beata Mendrek przy pomocy fotografii podjęła się opowiedzieć nam o swojej nocnej wyprawie do lasu. Tekst o doznaniach towarzyszących tej nocnej wyprawie jest istotnym elementem Jej prezentacji. Przewrotność prezentacji spotkała mnie, gdy zetknąłem się z wizualizacją drzew i doznań Beaty w innym niż powinienem oczekiwać otoczeniu.
Uśmiech na twarzy Beaty świadczył, że o to Jej chodziło, chciała nie tylko pokazać drzewa i ich pogmatwane struktury, ale tą dekoracyjną prezentacją chciała się z nami podzielić swoimi doznaniami z nocnej wyprawy. W zupełnej ciemności, aby iść musiała dotykać drzew, zacząć je czuć i po swojemu się oswajać z ciemnością lasu.
Wszystkie swoje nocne doznania jak odgłosy zapach czy wreszcie dotyk to to, co jej pozwalało poznać istotę tego jej obcego i nieznanego lasu. Nie widziała go przecież dokładnie nie znała go. Była tu po raz pierwszy.
Czy jej się to udało ? Jestem zdania, że tak. Moja pierwsza reakcja o tym świadczy. Jednocześnie forma podania tych zdjęć w formie różnorodnej formatowo mozaiki, bezpośrednio na murze w klubie o czerwonych ścianach przy zmieniającym się oświetleniu i w otoczeniu muzycznych akordów wprowadza nas w tajemniczą atmosferę drzew sfotografowanych i zaaranżowanych symbolicznie na ścianach kolorowego Klubu Czakram.
październik 2008 |